|
|
.2.
09 luty 2008
|
Miałam nadzieje na polepszenie sie coniektórych spraw. Teraz inaczej spoglądam na życie. Bezlitośnie i gruntownie. Patrze tak, żebym widziała wzystko. Robię to, by Oni znów nie powiedzieli mi że oczy miałam w dupie. . . Miałam tylko 16 lat. Cieszyłam się z wszystkiego z czego cieszyła się nastolatka. Nowe kosmetyki, ciuchy, przyjaciele. Nowi znajomi, chłopak. Aż do tego dnia. Pierwsza moja impreza. Cieszyłam się że mama jest w pracy. Od niedawna nie miałam chłopaka. Szłam z koleżankami .. ba, przyjaciolkami na tę dyskotekę. Ubrałam się. Można by powiedzieć ' odważnie ' choć dla mnie nie prowokująco. Jednakże sąd stwierdził inaczej. Bawilysmy sie razem dopóki jedna z mych przyjaciółek nie podeszla do nowo poznanych kolegow. |
|
Komentarzy:
1
|
|
.1.
09 luty 2008
|
Grzeczność. Niewinność. Bycie szcęśliwą z każdej różnej małej głupoty. Różowej zabawki. To było kiedyś. Teraz już tego nie mam. Zabrali mi to na siłę, nie pytając mnie o zdanie. Choć jestem prawie pewna , że i tak zgodziłabym się na wszystko. Moja naiwność była nieograniczona. Życie nauczyło mnie ją kontrolować. Jednak nie nad wszystkim można mieć kontrolę. Niestety, zwykła prawda. Boli? Nie musi. I tak tego nie rozumiesz. A co? Wydawało Ci się że wiesz o czym mówie? Opowiem ci to kiedyś. Kiedyś. |